Nasza rzeczywistość
oddaliła się od norm wszelakich.
Smutne to.
Czy znajdziemy w sobie siłę
aby to zmienić w sposób trwały?
Może warto jeszcze to uczynić?
Osobiście jestem bardzo zmęczony.
Moje skrzydła nie tylko zapomniały,
jak się lata ale odpadły od reszty ciała.
Dodatkowo zagubiły się gdzieś,
a przez to, że nie posiadają GPS'a
mam duże problemy z ich odnalezieniem.
Na to wszystko nakłada się
zapomnienie dawnej świetności,
które nawet przejawia się
w nieudolnej pracy mięśni mimicznych.
One same już nie wiedzą, co mają uczynić
aby wymalować na twarzy uśmiech,
czy choćby wyrazić chwilową fascynację.
dmyk

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz