Człowiecze zakochany
w swoim niepowtarzalnym,
bo własnym piekiełku.
Masz już swoje lata
i doświadczenie z nich wypływające,
a jakoś nie czujesz pragnień ludzi,
którzy zagubieni w dzisiejszym świecie,
chcą choć na moment,
wzlecieć ponad szarość otaczających tłumów.
Każdy chce się odnaleźć w tym co Go porywa.
Wybrać właściwą dla siebie ścieżkę,
którą z zadowoleniem i pasją
będzie kroczyć dalej.
Często pod prąd rzeczywistości
z bagażem doświadczeń na ramionach,
kamieniem na szyi uwiązanym
przez bliskich i dalekich.
Dlatego nikt ze stojących obok
nie powinien swoimi tekstami
podcinać skrzydeł,
zanim poszukujący,
zdążył wzlecieć.
On nawet jeszcze nie oderwał się od Ziemi
ale mimo trudów i komplikacji
czyni nadal takie starania.
Mam nadzieję,
że zanim kogoś zniszczysz,
czy źle ocenisz,
wrócisz swoimi myślami
do marzeń z okresu młodości
i przypomnisz sobie.
Co tak naprawdę Tobą kierowało?
Czym żyłeś?
Czy ktoś podał Ci rękę?
Co się wydarzyło, że aż tak się zmieniłeś?
dmyk

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz