środa, 25 stycznia 2023

Marto, Marto...




Często w grupie aspirującej 

do miana grona życzliwych sobie osób,

można czuć się jak mgła, 

na którą gdy się pojawia,

wszyscy reagują w różny, 

charakterystyczny tylko dla siebie sposób.


Jedni nerwowo, drudzy beznamiętnie.

Pewnie również można znaleźć

jednak z wielkim trudem 

jej fascynatów.


Reakcji jest tyle 

ilu ludzi styka się z tym 

zjawiskiem atmosferycznym.


Natomiast gdy mgły nie ma, 

wspomniana grupa twierdzi,

iż zmora kierowców 

i złaknionych piękna widoków 

w ogóle nie istnieje.


Ty zauważałaś zawsze

i Twoimi reakcjami były 

tak rzadkie dzisiaj ludzkie odruchy.


Radość, pocieszenie, 

współodczuwanie, wysłuchanie.


Tyle razy brałaś na swoje barki 

akt przygotowania do matury.


Twoje krzepiące słowa 

często stawały się balsamem

dla skołatanego głupotą 

lub troskami ducha.


Twój szczery i serdeczny uśmiech 

rozświetlał najbardziej ciemny dzień

i dodawał energii 

bez potrzeby spożywania używek.


Kto Ciebie zastąpi?


To niesprawiedliwe,

że teraz inni z Twojej obecności 

będą czerpać garściami.


Odejście wiąże się również 

z pozostawieniem za sobą osób i czynów,

historii przeżyć i doznań, 

do których można, 

a nawet należy wracać.


Rozmyślaj nad tym, co przekazałaś nam,

a co my pozostawiliśmy Tobie.


Nie zapominaj o naszym istnieniu.


Nie opuszczaj, tak do końca.


Wracaj.


Wracaj często.


dmyk

Brak komentarzy: