Często w grupie aspirującej
do miana grona życzliwych sobie osób,
można czuć się jak mgła,
na którą gdy się pojawia,
wszyscy reagują w różny,
charakterystyczny tylko dla siebie sposób.
Jedni nerwowo, drudzy beznamiętnie.
Pewnie również można znaleźć
jednak z wielkim trudem
jej fascynatów.
Reakcji jest tyle
ilu ludzi styka się z tym
zjawiskiem atmosferycznym.
Natomiast gdy mgły nie ma,
wspomniana grupa twierdzi,
iż zmora kierowców
i złaknionych piękna widoków
w ogóle nie istnieje.
Ty zauważałaś zawsze
i Twoimi reakcjami były
tak rzadkie dzisiaj ludzkie odruchy.
Radość, pocieszenie,
współodczuwanie, wysłuchanie.
Tyle razy brałaś na swoje barki
akt przygotowania do matury.
Twoje krzepiące słowa
często stawały się balsamem
dla skołatanego głupotą
lub troskami ducha.
Twój szczery i serdeczny uśmiech
rozświetlał najbardziej ciemny dzień
i dodawał energii
bez potrzeby spożywania używek.
Kto Ciebie zastąpi?
To niesprawiedliwe,
że teraz inni z Twojej obecności
będą czerpać garściami.
Odejście wiąże się również
z pozostawieniem za sobą osób i czynów,
historii przeżyć i doznań,
do których można,
a nawet należy wracać.
Rozmyślaj nad tym, co przekazałaś nam,
a co my pozostawiliśmy Tobie.
Nie zapominaj o naszym istnieniu.
Nie opuszczaj, tak do końca.
Wracaj.
Wracaj często.
dmyk

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz