wtorek, 13 czerwca 2023

MENU.

 




Mam nadzieję, 

że od roku wszystko przebiegało 

według schematu Teatru "SZALONA GĘŚ",

na którego afiszach trwać może

tylko źle skrojony spektakl.


Jednak w efekcie wszystkie były zadowolone.


Czegóż wymagać od domorosłych krytyków

i telewizyjnych znawców multiwersów wszelakich?


Cóż począć,

jeśli poezja chwili odrzucaną jest 

na korzyść prozy życia?


Wystarczy żeby było ono odarte 

z odzienia, cnót, godności i marzeń.

Proza zaś 

obfitowała w wulgaryzmy i dwuznaczności,

a już pociąga tłumy do przybytków "kultury",

do których gnają zewsząd jak do darmowego koryta,

nie bacząc na czas, istotność, hierarchię ważności.


dmyk


1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Skoro weszliśmy w erę kenozoiczną wulgarystyczną trudno wymagać rozumienia poezji, prozy i przede wszystkim człowieka żywego. Nie godzę się z tym "trudno". Cieszę się, że autor tego bloga jest nadal żywy i odczuwa rzeczy tak, jakimi onr są.